Strona Główna Artykuły Psychologia DNA sukcesu – twoje DNA
12-02-2010

DNA sukcesu – twoje DNA

Wyobraź sobie, że wybierasz się na rozmowę w sprawie nowej atrakcyjnej posady, jednak zamiast listu motywacyjnego i CV wręczasz przyszłemu pracodawcy mapę własnego DNA. Pracodawca przykłada do twojej mapy wzór kodu DNA kandydata idealnego i z zachwytu klaszcze w dłonie, mówiąc: „Wspaniale! Witam w zespole!”.


Niemożliwe? Na szczęście jeszcze nie! Ludzki genom, mimo że już niemal w 100 proc. opisany, nadal kryje przed nauką wiele niespodzianek. Już dziś jednak wiadomo, że co najmniej połowa sukcesu zapisana jest w DNA. Nie wolno więc zlekceważyć tak potężnego sprzymierzeńca.

Czy masz DNA sukcesu?
Według Thomasa Harrisona, autora książki „Genotyp przedsiębiorcy, czyli DNA sukcesu”, każdy może sprawdzić to sam. Na początek warto przyjrzeć się własnej rodzinie. Być może są w niej osoby, które osiągały to, czego chciały, nie zważając na trudności. Im więcej w rodzinie przedsiębiorczych członków oraz im bliżej są oni spokrewnieni, tym lepiej świadczy to o DNA. Jako ich potomek, mamy sporą szansę na odziedziczenie takich cech, które są niezbędne do osiągnięcia sukcesu.

„Ocean” osobowości

Naukowcom, dzięki długotrwałym badaniom przeprowadzanym na bliźniętach jednojajowych, udało się wyróżnić pięć dziedzicznych cech osobowości, będących promotorami sukcesu. Cechy te, zwane inaczej „wielką piątką”, pozwalają stwierdzić, co jest naszą mocną stroną w planowanej karierze, a nad czym musimy jeszcze popracować. Ich nazwa (OCEAN) to skrót pochodzący od pierwszych liter każdej z nich.

O – otwartość na doświadczenie
Wrodzoną otwartość można zauważyć już u bardzo małych dzieci. Takie maluchy zwykle nie boją się obcych, chętnie podejmują się nowych aktywności, łatwo adaptują w przedszkolu i żłobku. Ich ciekawość jest silniejsza niż poczucie zagrożenia, które bierze górę u ich rówieśników w podobnych sytuacjach. Osoby osiągające sukces cechuje wysoki poziom otwartości. Są świadome swoich emocji, co pozwala im bardziej ufać własnym decyzjom i nie bać się ryzyka i zmian.

C – chęć do pracy
Nawet najlepszy pomysł, jeżeli nie jest poparty wytrwałą i zorganizowaną pracą, może okazać się błędem. Co więcej! Wiele rewelacyjnych pomysłów na odniesienie sukcesu istnieje... ale jedynie w szufladach lub głowach swoich twórców. Są ludzie, którzy posiadają wrodzoną umiejętność kontrolowania własnych impulsów, planowania zamierzeń i zatracenia się w działaniu. Aby osiągnąć sukces, trzeba konsekwentnie wcielać swoją wizję w życie, często wbrew zmęczeniu i przeciwnościom.

E – ekstrawersja
Ekstrawertyk aktywnie poszukuje kontaktów z innymi ludźmi. Jest zwykle pełen energii, dowcipu, ma wielu znajomych, co pomaga w osiągnięciu sukcesu. Szczególnie, gdy jego częścią jest sprzedaż produktów – przedmiotów, usług czy własnych umiejętności i talentów. Wiele świetnych rozwiązań zniknęło z rynku dlatego, że ich twórcy nie potrafili sprzedać owoców własnej pracy. Introwertycy często mają genialne pomysły i są bardzo pracowici, ale muszą pomyśleć o zatrudnieniu dla siebie kogoś, kto zajmie się za nich promocją i obsługą klienta. I dużo takiej osobie zapłacić...

A – akceptowalność
Jeżeli chcemy, aby inni ludzie chętnie z nami współpracowali, musimy umieć się z nimi obchodzić. Pomaga w tym tzw. gen miłego faceta. Osoby, które go posiadają, nie składają obietnic, których nie mogą dotrzymać. Są uprzejme dla innych ludzi, nawet w sytuacjach trudnych, gdy dochodzi do konfliktu interesów lub gdy ktoś zawiódł pokładane w nim nadzieje. Łatwo być miłym w sytuacjach towarzyskich. Znacznie trudniej, gdy ciążą nam problemy, które na pewno się pojawią w drodze na sam szczyt. Jeżeli nawet wtedy uda nam się zachować klasę, inni ludzie to docenią i odwdzięczą się nam tym samym.

N – neurotyczność
Osoby neurotyczne reagują na problemy w sposób emocjonalny, wiele czasu zajmuje im gniew, lęk czy wrogość. To sprawia, że tracą z oczu swój cel oraz motywację do jego osiągnięcia. Oczywiście, chcąc być człowiekiem sukcesu, trzeba być człowiekiem stabilnym emocjonalnie, a kiedy już dopadnie nas depresja – umieć znaleźć z niej wyjście, czyli rozwiązanie problemu.

Wyjątkowa kombinacja
Każdy z nas ma sukces zapisany w genach – trzeba jedynie odkryć własny kod. Mając świadomość swoich mocnych stron, a także słabości, możemy znaleźć własną indywidualną drogę do osiągnięcia zamierzonych celów. Czasem będzie to współpraca z osobą, która posiada cechy uzupełniające nasz kod. Często też brakujące cechy możemy świadomie rozwijać lub zastępować innymi umiejętnościami. Aby znaleźć dobre rozwiązanie, trzeba najpierw przyjrzeć się swojemu OCEAN-owi cech i wyciągnąć ze swoich spostrzeżeń odpowiednie wnioski.

Jak przetestować swoje geny?
To, co zapisane w genach, nie jest jak gotowy, wyryty w skale napis. To, czy przedsiębiorcze geny będą mogły się ujawnić, zależy tylko od nas. Przykład? Jeżeli ktoś jest szczęśliwym posiadaczem słuchu absolutnego, ale nigdy nie zainteresuje się muzyką, czy jego wrodzone zdolności zdołają się ujawnić? Oczywiście, że nie! Co więcej: jeżeli nie będzie ich rozwijał w odpowiednim czasie, stopniowo będą zanikać. Dlatego, aby poznać słabe i mocne strony swojego DNA, musimy je sprawdzać w praktyce. Testujmy swoje wrodzone umiejętności jak gorliwy naukowiec – jeżeli coś się nie uda w eksperymencie, nie wolno poprzestać na tej informacji! Należy się dowiedzieć, dlaczego przedsięwzięcie nie wypaliło, ulepszyć swoje działanie i powtórzyć jeszcze raz!

Urodzony przedsiębiorca czy dyrektor korporacji?
Zaobserwowano, że dyrektorzy korporacji posiadają szczególny gen – tzw. gen symbiozy. Jest on odpowiedzialny za wyższy poziom empatii, umiejętności współpracy i przewodzenia grupie. Dyrektorów korporacyjnych cechuje również silniejsza potrzeba osobistego bezpieczeństwa, którą zapewnia im korporacja, a także wyższy poziom chęci do pracy.
Szczególnym natomiast wyróżnikiem przedsiębiorców jest „gen ryzyka”. Dzięki niemu „urodzeni przedsiębiorcy” mają wyjątkową umiejętność podejmowania wyzwania, jakim jest utworzenie i prowadzenie własnej firmy. Ponadto przedsiębiorców wyróżnia „gen niezależności” – wysoko cenią sobie wartość, jaką jest samodzielne decydowanie o tym, jak długo i kiedy pracują.


Artykuł pojawił się w Miesięczniku Kariera