Pamiętaj, liczy się nie tyle, kim jesteś, ile, z kim jesteś!
Z psychologicznego punktu widzenia dla sukcesu lidera większe znaczenie niż jego osobiste przymioty może mieć to, kim się otacza. Kariera, w znaczeniu zarówno wspinania się po kolejnych szczeblach, jak i osiągania sukcesów zawodowych, to przede wszystkim projekt społeczny. To inni ludzie, wpływowi mentorzy oraz lojalni i kompetentni współpracownicy, pomagają nam dotrzeć na szczyt i utrzymać się na nim.
Być na szczycie
To marzenie wielu ambitnych osób. Rozmyślając, w jaki sposób możemy zrealizować swoje plany, często szukamy pomocnych wskazówek w analizie predyspozycji i zachowań osób, którym udało się z powodzeniem odnaleźć się na szczycie hierarchii. Staramy się dostrzec ich przymioty, które okazały się im pomocne w drodze na szczyt, i zastanawiamy się, czy i my takie cechy posiadamy. Jedna z nauk, jaka wypływa zarówno z doświadczenia organizacyjnego, jak i badań psychologów pracy i organizacji, wskazuje, że istnieje zasadnicza różnica między czynnikami, które ułatwiają awansowanie i wspinanie się na szczyt, oraz czynnikami, które umożliwiają pozostanie na szczycie i bycie skutecznym przywódcą. Zapatrywanie się w liderów może więc prowadzić do całkiem trafnego rozpoznania zachowań, które są pomocne w piastowaniu roli przywódcy, lecz jednocześnie może przyczynić się do niedoceniania faktu, że te zachowania niekoniecznie są tymi, które pozwalają dostać się na szczyt.
Skrajności nie są wskazane. Zarówno przesadni optymiści, jak i zagorzali pesymiści mają utrudnioną ścieżkę kariery...
Którą ścieżką?
Konsultanci do spraw kariery wskazują na kilka dróg prowadzących na jej szczyt. Jedną z nich jest własna inicjatywa i wykazanie się innowacyjnością. W ten sposób rodzi się lider innowacji, który sam dla siebie tworzy szczyt. Ta ścieżka wymaga dużej dozy kreatywności. Inną drogą jest rozwijanie ponadprzeciętnych umiejętności, które pozwalają robić to samo, co inni, tylko lepiej, szybciej, taniej, dzięki czemu dystansujemy innych, wybiegamy przed szereg i stajemy się samodzielnym, bezdyskusyjnym liderem. Ta ścieżka wymaga niezłomności, systematyczności oraz talentu. Wielu konsultantów podkreśla jednak, że najpewniejszą, i często najszybszą, drogą na szczyt jest posiadanie wpływowego mentora – osoby, która wierzy w nas, która widzi w nas następcę i która gotowa jest nam pomóc w dostaniu się na szczyt. Tym samym umiejętności polityczne, czyli umiejętności służące zdobywaniu władzy (np. poprzez pozyskiwanie poparcia mentora) mogą być kluczowym czynnikiem sukcesu w drodze na szczyt. Nie bez kozery młodym menedżerom doradza się, żeby starali się o pracę w dziale, który niekoniecznie pozwala im na pełne wykorzystanie posiadanego potencjału kompetencji, ale jest dobrze umocowany w strukturze organizacji, tak, że ludzie z tego działu mają wiele do powiedzenia w sprawach firmy, np. w kwestiach awansów oraz podziału funduszy i władzy.
Amerykański sen
Zdobycie szczytu jest niewątpliwie powodem do dumy i świętowania. Amerykańskie filmy zazwyczaj kończą się na tym, jak szczęśliwy bohater osiąga wymarzony cel. Rzadko jednak przedstawiają dalsze etapy zmagań bohatera, już w roli lidera. Zdobyć szczyt to jedno, utrzymać się na nim i osiągać przy tym sukcesy to drugie. To, co doprowadziło nas na szczyt, bez względu na to, czy była to nasza innowacyjność, nieprzeciętne kompetencje czy wsparcie mentora, może, ale niekoniecznie musi być naszym atutem, kiedy jesteśmy już liderem. Sytuacja psychologiczna lidera diametralnie różni się od sytuacji pretendenta do roli lidera.
Z perspektywy indywidualnej na systemową
W drodze na szczyt naszym zasadniczym celem jest forsowanie własnej osoby i pomysłów, budowanie własnego autorytetu i dbanie o własną pozycję. Na szczycie nadal walczymy o podtrzymanie własnej pozycji i autorytetu, ale dochodzi kolejny front walki i nowe wyzwania. Oprócz pretendentów do naszej pozycji musimy uwzględnić w działaniach konkurencję kierowanej przez nas organizacji. Możemy być pewni, że nie pozwoli ona na zbyt długie chwile wytchnienia. Z perspektywy indywidualnej (zabieganie o pozycję dla siebie) musimy przestawić się przede wszystkim na perspektywę systemową (dbałość o pomyślność organizacji). Oprócz myślenia systemowego trzeba zacząć myśleć strategicznie, uwzględniając przy tym wiele możliwych scenariuszy rozwoju sytuacji. Peter Drucker, guru zarządzania, podkreślał, że jedynym sposobem na przewidywanie przyszłości jest jej tworzenie. Mądry i skuteczny lider tworzy przyszłość. Nie robi jednak tego sam, lecz poprzez umiejętny dobór i sprawne kierowanie swoimi ludźmi. Tym samym, ludzie pomagają wspiąć się na szczyt (mentorzy), zaś następnie umożliwiają utrzymanie się na szczycie i osiąganie dalszych sukcesów (współpracownicy). Z tej perspektywy jedną z kluczowych cech lidera jest umiejętność otaczania się właściwymi ludźmi – wpływowymi mentorami oraz lojalnymi i kompetentnymi współpracownikami. Ta cecha to nic innego jak kompetencje społeczne.
dr Paweł Smółka
źródło: Miesięcznik Kariera